wtorek, 9 października 2012

Romansując z klasyką

Jakoś tak zawsze wychodzi, że klasyczna prostota mnie nęci i pociąga...   Szczególnie  jeśli chodzi  kiecki wszelakie, nie wyłączając ślubnych. A o tych ślubnych mowa tu nie przypadkiem, gdyż ostatnio moja koleżanka z pracy stanęła przed  ołtarzem w sukni, obok której większość kobiet nie byłaby w stanie przejść obojętnie!!! Eh, co to był za ślub!!!
I tak połechtana tym widokiem nieprzeciętnym, przegnałam moją  ciekawość  po kilku stronkach projektantów wszelakich, co by nie stracić rachuby, co w ślubnych trendach piszczy.   I tak odgrzebałam  stronkę moich ulubionych sukien ślubnych  marki  Rosa Clara (jak dla mnie - top wszech czasów)  z nadzieją na jakieś  nowości na 2013 rok, i ileż to emocji było, ile ochów, achów, bo kolekcja owszem była, i to jeszcze jaka!!! Tym razem suknie ślubne urzekły mnie bardziej, choć i wieczorowe kiecki niczego sobie, aczkolwiek jakoś mi do nich nie po drodze ... 
Na koniec - westchnęłam boleśnie, bo znów ktoś mi kilka pomysłów łopatą z głowy wykopał... Pozostaje tylko cieszyć oko, że efekt tak powalający!

wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony:  http://www.rosaclara.es/vestidos_novia/